niedziela, 12 kwietnia 2015

Mol książkowy

Witam! Jako ostatnia ze wszystkich w tym tygodniu piszę post. Wybaczcie ^^

W dzisiejszym poście chciałabym wam przedstawić moje ulubione książki. Ogólnie interesuję się japońską odmianą komiksów, którą czyta się od tyłu. Wśród tych mang, które kolekcjonuję jest "Zakochany Tyran" Hinako Takanagi oraz "Bezsenne Noce" Yamamoto Kotetsuko. Jednak halo! Przecież nie można żyć w świecie jednego rodzaju książek! Mam już dwa tomy komiksu "Exitus Letalis*" polskiej autorki KattLett.
Jestem pożeraczem wszelkiego rodzaju kryminałów, horrorów i zboczeństw typu "Saga o Ludziach Lodu". Wchłonęłam już trzy książki tej serii i mimo to, nadal Margrit Sandemo mnie zaskakuje. Kocham książki psychologiczne, logiczne, w których trzeba dużo pomyśleć, tak jak w wyżej wymienionym "Exitusie".

Hm... co mogę jeszcze napisać? Jeśli ktokolwiek będzie chciał mnie namówić do przeczytania "50 twarzy Greya", od razu odmówię. Powiedziałam, że lubię erotyczne, ale sado-maso mi nie przypadło do gustu.
Dawajcie mi proszę pomysły na posty. Do następnego!



* Exitus Letalis - słowa te pochodzą z języka łacińskiego, znaczą one "przyczyna śmierci", co bardzo pasuje do treści tego komiksu

piątek, 10 kwietnia 2015

Mój ulubiony zespół

Hej!
Na prawdę nie wiem co człowiek może sobą przedstawić, co by zainteresowało innych w tych czasach. Wszystko, co może wymyślić zwykły człowiek, zostało wymyślone.
Postanowiłam więc napisać trochę o moim ulubionym zespole, który ostatnio stał się dosyć popularny.


Zespół został założony w 2001 roku w Skarżysku-Kamiennej przez muzyków, którzy już wcześniej grali razem. W aktualny skład zespołu wchodzą: Kuba Kawalec (śpiew, teksty, gitara), Łukasz Cegliński (gitara, śpiew), Artur Telka (gitara basowa), Jarosław Dubiński (perkusja) i Daniel Pomorski (trąbka, instrumenty klawiszowe).

Kojarzycie tych panów? Jeżeli nazwa, nazwiska i zdjęcie z najnowszej płyty nic Wam nie mówią, posłuchajcie singla z 1 płyty:

Za co zespół zyskał miano mojego ulubionego?
Znam go od dziecka, powstał, gdy byłam malutka. Pamiętam gdy moja starsza siostra go słuchała i od zawsze krążył mi po głowie. 
Kilka lat temu przypomniała mi się jedna z ich piosenek, niestety nie pamiętałam nazwy zespołu. Wpisałam wers jednej z piosenek. Zakochałam się. 
Od tamtego czasu happysad króluje na mojej playliście. Znam wszystkie piosenki: te, co były na płytach, oraz te, gdzie chłopcy zagrali covery. Czytam każdy wywiad na który trafię, oglądam ich każdy koncert.


A Wy? Macie ulubiony zespół?

czwartek, 9 kwietnia 2015

Bohaterowie Anubisa


   Mowa oczywiście o bohaterach telewizyjnych. Tytuł jest dla zmyłki i... przyciągnięcia uwagi. Zastanawiałem się, co też mogę napisać na blogu innym, niż mój i tylko mój własny. Ale skoro tu nie ograniczam sam siebie, strzelę dla rozluźnienia własnego oraz rozluźnienia Waszych umysłów od ciężkich rzeczy post, który zjemy i zapomnimy, że taki kiedykolwiek powstał.

   Ostatnimi czasy dużą cześć swojego czasu poświęcam może nie telewizji, lecz samych filmom, serialom i anime, więc wchodząc coraz głębiej w tę część rozrywki zacząłem posiadać faworytów, ulubionych bohaterów seriali lub filmów. Lecz o ile w filmach nie mam ich zbyt wielu, bo w porównaniu do serialowych postaci pojawiają się na krótko i szybko o nich zapominam, tak w każdym serialu tudzież anime jest co najmniej jedna taka osoba. Ale dosyć omijania tematu, czas przedstawić moją listę.

Jak poznałem waszą matkę - Barney Stinson

Tego pana zna pewnie każda osoba, która czyta ten post. A nawet jeśli nie, to zna każda laska w Nowym Yorku. Ruchacz, socjopata i twórca Bro Age (przynajmniej ja to tak nazywam). Co by się nie stało, on zawsze znajdzie jakiś pozytyw, wszystko sprowadza do błahostek (chyba, że chodzi o ładne dziewczyny), a przede wszystkim to jedna z postaci, które wywarły na mnie największy wpływ. Pierwszą rzeczą niech będzie to, że wyglądam zajebiście w garniturze. 
Tylko brak mi idealnego garnituru, żeby w nim chodzić na co dzień. Ale i to się zmieni. Zaczerpnąłem od niego również nieco pewności siebie, samouwielbienia (które dzisiaj wśród ludzi jest na wymarciu) oraz pozytywnej energii, zawartej między innymi w powyższych słowach. Kto nie oglądał serialu, niech obejrzy chociaż odcinek pilotażowy. Zapewniam, że z sezonu na sezon, z odcinka na odcinek Barney jest coraz lepszy. Pora na numer drugi na mojej liście.



Przyjaciele - Chandler Bing & Joey Tribbiani

Dlaczego razem? Bo to jedni z najlepszych fikcyjnych przyjaciół, których miałem okazję kiedykolwiek poznać. Dlaczego nie ma wsród nich Rossa? Bo to kretyn, który jest częściej żenujący, niż zabawny. Poza tym, Joey i Chandler od początku swojej wspólnej historii idealnie pasowali do siebie: obaj trochę dziecinni, zboczeni i robiący dziwne rzeczy. Ponadto dogadują się jak nikt i potrafią podać sobie ręce przytulić się na zgodę, choćby nie wiadomo co się między nimi wydarzyło. Chciałbym mieć takiego współlokatora, jak jeden z nich. Chciałbym najlepiej mieć ich obydwóch jako współlokatorów i przyjaciół zarazem. Z nimi na pewno bym się nie nudził i wiem, że by mnie wspierali w najcięższych chwilach. Joey rozśmieszałby mnie swoim powolnym kojarzeniem faktów, zaś z Chandlerem rzucalibyśmy bez przerwy jakimiś żartami.


Jay

Kolejny zabawny bohater, lecz tym razem nie serialowy. Jay pojawia się w kilku filmach, połączonych ze sobą fabularnie kolejno: Sprzedawcy, Szczury z supermarketu, W pogoni za Amy, Dogma, Jay i Cichy Bob kontratakują oraz Sprzedawcy 2. We wszystkich pojawia się w duecie razem z Cichym Bobem, który mówi średnio jedną kwestię na film, jednak jeśli coś powie, to walnie porządną pointą. Jay za to jest niezwykle gadatliwy, bezczelny, zdemoralizowany oraz wiecznie napalony i niebywale pewny siebie. Filmy, w których występuje poza Jay i Cichy Bob kontratakują, gdzie gra jedną z głównych ról, mogłyby istnieć i bez duetu, gdyż są to bohaterowie drugo lub trzecioplanowi. Jednak bez samego Jay'a żaden z tych filmów nie byłby tak dobry. Jeśli ktoś lubi amerykańskie komedie z lat '90, to koniecznie musi obejrzeć wszystkie, w których pojawia się ta postać. Dlaczego Bob nie widnieje na mojej liście? Zdecydowanie za mało mówi, przez co nie miał szansy się wykazać.

Na dziś to tyle, mam nadzieję, że Was nie zanudziłem. Lista jest krótka, bo tylko cztery postacie, jednak tylko one nie mają tylu minusów, aby przez któryś z niej wypaść. Ale do bohaterów, których darzę sympatią zaliczają się również Hyde z That 70s Show oraz Sheldon z The Big Bang Theory, lecz nie są na tyle świetni, abym pisał na ich temat post.

A jakie są Wasze ulubione postacie filmowe i serialowe oraz co sądzicie o moich ulubieńcach? Piszcie śmiało w komentarzach. Każdy komentarz sprawia, że mam banan na ryju, czyli równie żółte zęby. Pozdrawiam i zapraszam do komentowania i obserwowania bloga.

sobota, 4 kwietnia 2015

The beginning is hard

Hej!


 Nadszedł czas, abym jak reszta współautorów się przedstawiła. Początki blogowania są strasznie trudne. Nienawidzę ich. Większość ludzi to właśnie teraz rezygnuje, nim jeszcze staną się amatorami w blogosferze. Ale odbiegam od celu tej notki.


 Mam na imię Michalina. Mój nick w blogosferze powstał już dawno temu. Wymyśliła go moja malutka kuzynka, która dużo wyrazów przekręcała tak, jak moje imię. Zawsze, gdy przyjeżdżałam w tamte zakątki rodziny, oni mówili na mnie właśnie "Chalinami"
Nie skończyłam jeszcze piętnastu lat, ale już za kilka miesięcy będę piętnastolatką. Świat płynie tak szybko, a ja chodzę już do 2 klasy gimnazjum. Kto by pomyślał, że za rok będę decydować o swoim życiu, gdy będę wybierać szkołę?
 Każdy pyta o zainteresowania. Nie lubię tego terminu. Nie mam rzeczy, którą robię w wolnym czasie i w której jestem wybitnie utalentowana. Robię wiele rzeczy na raz, większość wychodzi mi w małym, zadowalającym stopniu. Lubię np. czasem coś nabazgrać, zaśpiewać piosenkę ulubionego zespołu, pooglądać anime, poczytać książkę, poczytać ulubione blogi. 

Cóż jeszcze dodać? 
 Z charakteru.. Zmienna jestem jak pogoda na święta. Często popadam ze skrajności w skrajność. Lubię myśleć analitycznie i bez końca. Uwielbiam pisać... Najlepiej wypociny takie,których nikomu nie chce się czytać. Co dodam do tego ubarwionego charakterami bloga? Szczerze, nie wiem. Każdy lubi DIY, spróbuję coś zrobić. Moje życie codzienne jest nudne, najczęściej przy tych notkach dodaję coś na temat życiowych problemów. Uwielbiam rozmowy z kimkolwiek na jakikolwiek temat. Zachęcam więc, tak jak mój kolega i koleżanka do zadawania pytań, a odpowiem na wszystkie.


Mały smutny człowiek

He-He-Hej, ludzie. Nazywam się Laura, tutaj jako Lari. Chwila, co ja mam o sobie mówić? Przyjaciele, ratujcie ;_;


Tak więc jestem już (tak, już) gimnazjalistką, a mieszkam w województwie łódzkim. Interesuję się anime i mangą, jestem yaoistką, czyli lubię gejów w akcji, ogółem kocham sport, lecz jestem leniwa. Kiedyś miałam długie włosy, za łopatki, ale po zerwaniu obcięłam je, a był to wybór idealny, bo teraz bardzo mi pasują. No co ja jeszcze mogę powiedzieć? Swoje posty będę zawsze nazywać "Mały smutny człowiek", bo tak. W sumie to jestem takim małym, smutnym człowieczkiem. Od razu ostrzegam, że nie przyjmuję hejtów, bo łatwo popadam w załamkę i po prostu wszystko się opóźnia...
Tak jak Anubis proszę o zadawanie mi pytań pod postem, odpowiem na jak największą ilość. Może na dziesięć?
 Nie wiem co jeszcze napisać. Tak więc... do następnego postu!

A tu taki ładny gif ode mnie z anime "Toradora".